W horyzoncie idei: od Talossy do Dreamlandu

Idea pisma poświęconego filozofii polityki polskiego mikroświata narodziła się dokładnie przed rokiem – przy okazji dyskusji wokół 12. rocznicy narodzin rodzimego ruchu mikronacyjnego. Niedostatek czasu i zasobów kadrowych sprawił, że pomysł na długie miesiące trafił do szuflady, stale jednak powracając w prywatnej korespondencji. Rozdziałem definitywnie zamkniętym wydają się czasy, gdy stopki redakcyjne wydawanych w Dreamlandzie czy Scholandii periodyków z trudem tylko mieściły nazwiska swoich autorów – dość powiedzieć, wydanie „Tygodnika Morlandzkiego” z połowy 2002 roku to efekt zbiorowego wysiłku tuzina internautów. W czasach bezdyskusyjnego triumfu blogosfery – tych jednoosobowych ambon – rzecz trudna nawet do pomyślenia.