• Dlaczego „Nowe Średniowiecze”?

    Pismo poświęcone ideom kształtującym oblicze polskiego mikroświata. Na naszych łamach znajdzie Czytelnik materiały poświęcone zarówno historii polskich państw internetowych, jak i komentarze dotyczące bieżącej praktyki politycznej. Mikroświat nie stoi w miejscu - redaktorzy "NŚ" zamierzają dotrzymywać mu kroku.

    Patronuje nam Mikołaj Bierdiajew, który w wydanym w latach dwudziestych ubiegłego wieku tekście pod tym właśnie tytułem, wskazał kulturowy cel, ku jakiemu zmierza – lub powinna zmierzać – stara Europa. Rosyjski filozof przewidywał m. in. powrót do bardziej elementarnej walki o byt, nade wszystko jednak – do klimatu ideowego ufundowanego raczej na prymacie tego, co duchowe, niż materialne.

Od Akwinaty do Pinocheta: społeczna inżynieria mikronacyjnej prawicy

Jestem zdziwiony, bo mam poglądy centrowe, centrolewicowe, a wyszła mi prawica. Pel Nander na Forum Mikronacji[1]  Zauważyliście, że kapitalizm dyktatorski najczęściej wychodzi dzieciom neostrady?  Elena Petrescu, tamże   W polskim mikroświecie nie brakuje dziś państw programowo sprofilowanych, niejako zaprojektowanych według wybranego wzorca socjokulturowego. W odróżnieniu od formalnie neutralnych mikronacji wcześniejszej generacji (Dreamland, Sarmacja, Scholandia), zrazu … Czytaj dalej

Tożsamość i utopia. Ruch mikronacyjny oczami antropologa

Fakt dalszego, mimo zauważalnego kryzysu demograficznego, funkcjonowania mikronacji sugeruje, że formuła rozrywki nigdy nie była ich najważniejszą rolą, warunkującą istnienie i stanowiącą jego przyczynę. Zatem konieczne wydaje się znalezienie innej odpowiedzi na pytanie o powód i cel, jakie stawia nam istnienie mikronacji.

Przeciwko współczesnemu mikroświatu

Obserwując rozwój mikronacji w Polsce i na świecie, mogę też postawić tezę, że u źródeł mikronacjonalizmu leżało także odwoływanie się do „ancien regime”, monarchizmu, dawnego i antycznego świata królów i królestw – tak samo jak w naszym sektorze językowym pierwsze było Królestwo, tak w angielskim, portugalsko-brazylijskim i niemieckim. To nie jest przypadkowa analogia – w naturze ludzkiej leży nostalgia za „starymi, dobrymi czasami”, co widać w baśniach opowiadających niezwykle często o średniowieczu lub wczesnej nowożytności

Królując, tracimy życie

Niezwykła dysproporcja między ilością mężczyzn i kobiet w Dreamlandzie i innych państwach wirtualnych znajduje tu więc ujście w postaci związku między dwoma mężczyznami. Ta nierówność z jednej strony odciska swoje piętno na dreamlandzkiej literaturze, w której kobieta traktowana jest jako bohaterka marginalna, bohaterka bez głosu i potencjału wyrażenia siebie; z drugiej strony – kieruje autorów w stronę homoerotyzmu.

W horyzoncie idei: od Talossy do Dreamlandu

Idea pisma poświęconego filozofii polityki polskiego mikroświata narodziła się dokładnie przed rokiem – przy okazji dyskusji wokół 12. rocznicy narodzin rodzimego ruchu mikronacyjnego. Niedostatek czasu i zasobów kadrowych sprawił, że pomysł na długie miesiące trafił do szuflady, stale jednak powracając w prywatnej korespondencji. Rozdziałem definitywnie zamkniętym wydają się czasy, gdy stopki redakcyjne wydawanych w Dreamlandzie czy Scholandii periodyków z trudem tylko mieściły nazwiska swoich autorów – dość powiedzieć, wydanie „Tygodnika Morlandzkiego” z połowy 2002 roku to efekt zbiorowego wysiłku tuzina internautów. W czasach bezdyskusyjnego triumfu blogosfery – tych jednoosobowych ambon – rzecz trudna nawet do pomyślenia.